Dyskusje dotyczące branży transportowej
Nie jesteś zalogowany. |
Proszę o jakieś porady, warto kupowac?? (opony do ciągnika i naczepy)
Offline
Arkadiusz Baraniecki napisał(a):
Proszę o jakieś porady, warto kupowac?? (opony do ciągnika i naczepy)
to samo, co o reszcie chińskich produktów. Jak nie chce Pan zbierać opon po 80 tys. z asfaltu, to radzę zainwestować w coś lepszego.
Północno-chińska kuchnia jest tylko dobra i to ta, która nie bazuje na bitkach z psa.
Offline
Chińskie to pewnie tanie. Pozorna oszczędność biorąc pod uwagę że ma Pan większą szansę na skrobanie kierowcy z jakiegoś drzewa....
Offline
na ciagnącej miałem sentaide podobna do matadora o 80tys mniejszy przebieg niz org matador long marche totalna porazka wycieraja sie w mgnieniu oka sliskie i jeszcze kostki sie odrywają od karkasa lepiej normalną sawke niz to badziewie
Offline
Kolega ostatnio zmieniał w Hiszpani koło na ciągnącej w ciągniku, opona właśnie "Made in Chinatown". Wysokie temperatury i dobrze obciążony zestaw doprowadził do tego, że zewnętrzna warstwa opony oderwała się od jej reszty. Opona nie była stara ale chińska, to chyba mówi samo za siebie. Ceny nie znam ale według mnie to nie ma sensu, ja raczej nie radziłbym bawić się w tego typu gumy. Zapłacić normalne pieniądze ale jeździć bezpiecznie i dłużej...
Offline
Po prostu ich opony są jak ichniejsze prezerwatywy
Nie dziwota że jest ich ponad 1 000 000 000 ![]()
Offline
niektóre firmy maja dobre opony taj jak np. WANLI tez to jest chińska
Offline
Zbigniew Rozmus napisał(a):
Po prostu ich opony są jak ichniejsze prezerwatywy
Nie dziwota że jest ich ponad 1 000 000 000
Dobre spostrzeżenie! Wniosek idzie z góry: Skośnoocy nie znają się na gumach (żadnych) !!
Offline
To samo, co o wszystkim innym chińskim, mimo że nie próbowaliśmy opon. Ale wydaje mi się że to tzw. "gó***ane" oszczędności.
Offline
Arkadiusz Baraniecki napisał(a):
Proszę o jakieś porady, warto kupowac?? (opony do ciągnika i naczepy)
używam Chinskich "ALOESÓW" do naczep!
Jak na razie bez problemów się sprawują.
Z moich informcji montowane są one do naczep Schmitza na pierwszy monataż.
Offline
u nas był problem z chińskimi oponami, latem przy pełnym ładunku co chwile kierowcy zgłaszali że mają wystrzały na naczepach (bo tylko na naczepach były założone chińczyki) ogólnie już więcej nie zainwestowaliśmy w chińskie opony i problem się zakończył
Offline
Paweł Tymiński napisał(a):
u nas był problem z chińskimi oponami, latem przy pełnym ładunku co chwile kierowcy zgłaszali że mają wystrzały na naczepach (bo tylko na naczepach były założone chińczyki) ogólnie już więcej nie zainwestowaliśmy w chińskie opony i problem się zakończył
Wystrzały miałem dwa po kolei na Continentalach 295/60/22,5 na osi ciągnącej. W odpowiedzi na reklamację dostałem pismo z Łomianek,że przyczyną prawdopodobną było przeładowanie pojazdu lub (sic!) zbyt niskie ciśnienie powietrza w oponach..Na próbę założyłem Aeolusa chińskiego i przejechał kierowca dwieście kilka tysięcy km.Na inne ciągniki na napęd zaczałem też zakładać.Na naczepach mam Aeolusa 385/55/19,5. Na innych Continentala.I nie widzę szczególnej rożnicy.Poza ceną.Na przednią oś jakoś nie mogłem się zdecydowac by założyć.
I tu ciekawostka: Będącprzed dwoma tygodniami na wycieczce zauważyłem,ze autobus (z PKS-u) ma na osi kierowanej opony Wanli.Chińskie przecież.Tak mniej więcej 50% zużycia.Przypuszczając,że PKS ze względów oszczędnościowych założyl "chinki" zapytałem o to kierowców.Jakżeż byłem zdziwiony, gdy odpowiedzieli,że tak przed niecałym rokiem przyprowadzili autobus z Francji.Więc byłbym mniej skłonny do generalizowania w rodzaju "To samo, co o wszystkim innym chińskim, mimo że nie próbowaliśmy opon. Ale wydaje mi się że to tzw. "gó***ane" oszczędności.".
Offline
Z chińskich rzeczy tylko ryż można polecić ![]()
Offline
Eugeniusz Szewczyk napisał(a):
Więc byłbym mniej skłonny do generalizowania w rodzaju "To samo, co o wszystkim innym chińskim, mimo że nie próbowaliśmy opon. Ale wydaje mi się że to tzw. "gó***ane" oszczędności.".
Dlatego też napisałem że mi się wydaje, ale ciężarówka to myśle zbyt kosztowna rzecz aby testować na niej chińszczyznę na własną rękę. No chyba, że ktoś ma za dużo kasy ![]()
Offline
opony WANLI na prowadzącej rozpadły się dosłownie po 2 miesiącach, około 30 000 km. Zbyt słaba konstrukcja i nieodpowiednia mieszanka na ukraińskie drogi
Offline
Ja , uźywam na oś napędowa w rozmiaże 315x70x22,5 kormorana , albo orjaka. Teraz na jednym ciagniku kormorany przekroczyły 400 tys i zostały naciete. Trzeba tylko pilnować cisnienia i robić zamiany stronami. Jestem *P***** i zwracam też uwagę na boczne otarcia opon, one są w tym miejscu najsłabsze. Dla jasnosci dodam ,że ładunki wozimy normalne do 24t na naczepach plandekowych. W latach 80 tych probowałem jezdzić na napedowych long marchach dałem sobie spokój. Kupujac warto sprawdzić date produkcji , to nie wino one się starzeją .
Offline
Jacek Trętowski napisał(a):
Eugeniusz Szewczyk napisał(a):
Więc byłbym mniej skłonny do generalizowania w rodzaju "To samo, co o wszystkim innym chińskim, mimo że nie próbowaliśmy opon. Ale wydaje mi się że to tzw. "gó***ane" oszczędności.".
Dlatego też napisałem że mi się wydaje, ale ciężarówka to myśle zbyt kosztowna rzecz aby testować na niej chińszczyznę na własną rękę. No chyba, że ktoś ma za dużo kasy
Tym niemniej powyższe testy na niskoprofilowej 295/60/22,5 nie wykazały szczególnych różnic.Analogicznie na naczepach.Nie widze też by Continentale wytrzymywały większe wyraźnie przebiegi.A mam te i te.
Offline
Założyłem chińczyki na napęd po 2 trasie ok 10.000 km popękały na całym obwodzie jedziemy do serwisu gwarancja jak najbardziej uznana - tylko mały problem brak tego rozmiaru na magazynie a statek z Chin za pół roku ma być .
I tak oto mam nowe micheliny , czasem nie warto sie łudzić ani kusić ceną bo i tak potem to tanie wychodzi jeszcze raz tak drogo .
Offline
Widzę,że przynajmniej w tym temacie mam szczęście, bo nie mam szczególnych powodów do narzekań.Aaa.. Dodam,że nie handluję chińskimi oponami
Żadnymi zresztą ![]()
Offline
Jarek Siry napisał(a):
Arkadiusz Baraniecki napisał(a):
Proszę o jakieś porady, warto kupowac?? (opony do ciągnika i naczepy)
używam Chinskich "ALOESÓW" do naczep!
chodzi o AEOLUS, też słyszałem że daja rade, ja odradzam bieżnikowanych z Ząbkowic Sląskich, firma PPH TOR - REIFENTOR, po 3 miesiacach 2 opony zostały na a4 pod Opolem, oddałem pozostałe 2 sztruki bo też się odklejały i oddali mi tylko 50% z dwoch sztuk opon, reszty nie uznali gwarancji, strata czasu
Offline
Michał Bednarz napisał(a):
Jarek Siry napisał(a):
Arkadiusz Baraniecki napisał(a):
Proszę o jakieś porady, warto kupowac?? (opony do ciągnika i naczepy)
używam Chinskich "ALOESÓW" do naczep!
chodzi o AEOLUS, też słyszałem że daja rade, ja odradzam bieżnikowanych z Ząbkowic Sląskich, firma PPH TOR - REIFENTOR, po 3 miesiacach 2 opony zostały na a4 pod Opolem, oddałem pozostałe 2 sztruki bo też się odklejały i oddali mi tylko 50% z dwoch sztuk opon, reszty nie uznali gwarancji, strata czasu
Kiedyś nabyłem komplet, cztery sztuki bieżnikowane na oś napędową.Pochodziły podobno ze słonecznej Italii.Z tych czterech wymieniłem siedem, a potem podziękowałem kupując nowe.Na szczęście o tyle bezproblemowo,że w cenę zaliczono mi zapłatę za owe cztery.
Offline
Na temat opon się nie wypowiadam ale chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego gdzie wyprodukowano ich telefony komórkowe, stacjonarne, laptopy, drukarki, cyfrówki, karty pamięci, przenośne odtwarzacze, GPSy, drogie zabawki, ubrania i buty znanych marek itd. itp. Czy każde z tych urządzeń to chłam ? Obecnie większośc chińskich fabryk produkuje zgodnie z zachodnimi standardami - oczywiście mam na myśli jakość produktów, a nie warunki zatrudnienia pracowników. Przy okazji może niektórym umyka śwadomośc posiadania wielu chińskich urządzeń bo nie mają one metki MADE IN CHINA tylko MADE IN PRC. People`s Republic of China ;-)
Pozdrawiam
Offline
Tomasz Kukula napisał(a):
Na temat opon się nie wypowiadam ale chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego gdzie wyprodukowano ich telefony komórkowe, stacjonarne, laptopy, drukarki, cyfrówki, karty pamięci, przenośne odtwarzacze, GPSy, drogie zabawki, ubrania i buty znanych marek itd. itp. Czy każde z tych urządzeń to chłam ? Obecnie większośc chińskich fabryk produkuje zgodnie z zachodnimi standardami - oczywiście mam na myśli jakość produktów, a nie warunki zatrudnienia pracowników. Przy okazji może niektórym umyka śwadomośc posiadania wielu chińskich urządzeń bo nie mają one metki MADE IN CHINA tylko MADE IN PRC. People`s Republic of China ;-)
Pozdrawiam
Witam a co te Pana wypociny mają do tematu , nikt nie pytał o telefony , wibratory czy inne zabawki??
Offline
Rafał Zywar napisał(a):
Z chińskich rzeczy tylko ryż można polecić
Szczególnie ten importowany z Grecji za 1000€ ![]()
Offline
Dariusz Rosiak napisał(a):
Tomasz Kukula napisał(a):
Na temat opon się nie wypowiadam ale chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego gdzie wyprodukowano ich telefony komórkowe, stacjonarne, laptopy, drukarki, cyfrówki, karty pamięci, przenośne odtwarzacze, GPSy, drogie zabawki, ubrania i buty znanych marek itd. itp. Czy każde z tych urządzeń to chłam ? Obecnie większośc chińskich fabryk produkuje zgodnie z zachodnimi standardami - oczywiście mam na myśli jakość produktów, a nie warunki zatrudnienia pracowników. Przy okazji może niektórym umyka śwadomośc posiadania wielu chińskich urządzeń bo nie mają one metki MADE IN CHINA tylko MADE IN PRC. People`s Republic of China ;-)
PozdrawiamWitam a co te Pana wypociny mają do tematu , nikt nie pytał o telefony , wibratory czy inne zabawki??
…do tematu maja tyle … ze jak teraz podniesiesz tylek ze stolka, i sciagniesz majtki, to pewnie dasz rady dojzec na nich metke. Bedzie tam napisane “Made in China”. Musza byc …z tego tanszego sortu, bo wyraznie obcieraja ci jadra. A, jak wszyscy wiemy… obtarcia na jadrach, maja istotny wplyw na prace mozgu…
Ostatnio edytowane przez 247570-4 (2010-06-15 16:08:11)
Offline