Przyjeliśmy zlecenie od fimy TT West Justyna Fabiś wktórym był zlecony przewóz ładunku z punktu A do punktu B na chłodnię w temperaturze 6 stopni. Kierowca podjechał na załadunek o godz 21 gdyż załadunek był 24 h na załadunku poinformowany został że ma paleciakiem przeciągnąć prawie 20 ton na własną naczepa czylki sam ma ułożyć towar na naczepie jedna paleta ważyła 1 tone. Nie było mowy o własnoręcznym załadunku przez kierowcę ani na zleceniu ani w rozmowie telefonicznej. Kierowca odpowiedzialny jest za załadunek towaru i jego zabezpieczenie wskazanie miejsca rozmieszczenia palet lecz nie ma przeszkolenia w obsłudze wózków widłowych, paleciaków i innych służących do załadunku narzędzi lub też maszyn (suwnic). Gdyby kierowca podczas załadunku uległ jakiemuś wypadkowi, kto za to odpowiada skoro kierowca nie ma uprawnień do fizycznego załadunku ani rozładunku. Twierdzeniem Firmy TT West Justyna Fabiś to kierowca jest odpowiedzialny do obsługi paleciaka fizycznego załadunku rozmiszczenia i zabezpieczenia towaru Kierowca jest również nazywany obraźliwie Szoferem, nie ma żadnych praw na załadunku ani na rozładunku to jest jego powinność. Zdaniem Firmy TT West Justyna Fabiś nie ma sensu informować firmy transportowej ani w rozmowie telefonicznej ani na umowie zleceniu o tym że kierowca musi sam ładować i rozładowywać naczepe, gdyż to Jest jego powinność.
Państwa zdaniem Kto jest odpowiedzialny za fizyczny załadunek załadowca czy firma transportowa?
Kto ponosi odpwiedzialność gdyby kierowca uległ wypadkowi podczas takich czynności ??
Czy taka informacja że kierowca sam własnoręcznie ma załadować naczepe powinna być wcześniej ustalona z firmą transportową napisana w zleceniu i uzgodniona w cenie?
i Czy Kierowowca ma wogóle prawo do takiego układania towaru??
Offline
ja dostawałam zlecenie transportowe z konkretną kwota dla kierowcy za pomoc przy rozładunku, bądz jesli tak jak u Pani trza było załadować i rozładowac ustalana byla kwota za godzine i tyle i ile godzin kierowca ładował było płacone
Offline
prosze sie powołac na przepisy BHP:
4. Dopuszczalna masa ładunku przemieszczanego na wózku po terenie płaskim o twardej nawierzchni, łącznie z masą wózka, nie może przekraczać:
1) 350 kg – na wózku 2-kołowym,
2) 450 kg – na wózku 3- lub 4-kołowym.
Przy przemieszczaniu ładunku na wózku po pochyleniach większych niż 5 % masa ładunku, łącznie z masą wózka, nie może przekraczać:
1) 250 kg – na wózku 2-kotowym,
2) 350 kg – na wózku 3- lub 4-kołowym.
Przy obsłudze wózka przez 1 osobe oczywiscie.
Ostatnio edytowane przez 222749-1 (2011-02-11 10:02:33)
Offline
w LIDLU to był kiedyś obowiązek na rozładunku , inaczej stało sie pod rampą ![]()
Offline
To jest standard w niektórych spedycjach, oczywiście że nie ma obowiązku załadunku samemu, a wręcz nie powinien ładować, co innego rozmieszczenie towaru na naczepie, ale niektórzy nie informują, bo przewożnik wiedząc o takim stanie będzie liczył sobie za usługę załadunku, lub zlecenia nie podejmie
Offline
Witam. Taka praktyka jest notorycznie stosowana w molochach, głównie niemieckich (bo tam najczęściej mi się to zdarza). Jest to zazwyczaj wykorzystywanie kierowcy, bo im się nie chcę rozladowywać, więc szantażem wymuszają, by kierowca odwalał za nich robotę jak chce się szybciej rozładować. Ponieważ nie raz to się zdarzyło przy moich ładunkach, zaczełam wpisywać w zleceniu formułkę, że "może zaistnieć konieczność przeciągnięcia palet po naczepie w celu szybkiego rozladunku" zeby przewoznik nie mial do mnie pretensji, ze nie uprzedziłam. Oczywiście, ze kierowca nie ma obowiązku załadunku/rozładunku sam, ponieważ jeśli cokolwiek zostanie uszkodzone z towaru lub sprzętu to wina będzie po stronie kierowcy, czego chcemy uniknąć. Wiem również, że niektóre firmy, takie jak NORMA wprowadziły zapis do swoich tenderów, że firma, która ich ma obsługiwać na podstawie kontraktu musi mieć kierowców z uprawnieniami na wózki widlowe i ze kierowcy u nich sami się rozładowują na magazynach
dobre, nie? Jesli nie ma takiego zapisu w zlecenie, ja osobiście uwazam, ze kierowca ma prawo odmówić samodzielnego zaladunku, gdyż nie zostało to okreslone w zleceniu, a kierowca odpowiada tylko za prawidlowe zabezpieczenie ładunku i prawidlow rozmieszczenie towaru na aucie, ale ma wskazac klientowi jak klient ma ustawić towar, a nie sam ładować.
Ostatnio edytowane przez 128229-5 (2011-02-11 10:27:46)
Offline
Kolejna rzecz co nauczyli przewoznicy klientow ...Znam i to nie jeden przypadek ze kierowca odmwial za/rozładunku to telefon do szefa i szef kazal rozladowywac; jak sie spedycja tez zaczela burzyc to prosta odpowiedz...inni przewoznicy za/rozladowuja sami
Offline
Irina Griszczuk napisał(a):
Witam. Taka praktyka jest notorycznie stosowana w molochach, głównie niemieckich (bo tam najczęściej mi się to zdarza). Jest to zazwyczaj wykorzystywanie kierowcy, bo im się nie chcę rozladowywać, więc szantażem wymuszają, by kierowca odwalał za nich robotę jak chce się szybciej rozładować. Ponieważ nie raz to się zdarzyło przy moich ładunkach, zaczełam wpisywać w zleceniu formułkę, że "może zaistnieć konieczność przeciągnięcia palet po naczepie w celu szybkiego rozladunku" zeby przewoznik nie mial do mnie pretensji, ze nie uprzedziłam. Oczywiście, ze kierowca nie ma obowiązku załadunku/rozładunku sam, ponieważ jeśli cokolwiek zostanie uszkodzone z towaru lub sprzętu to wina będzie po stronie kierowcy, czego chcemy uniknąć. Wiem również, że niektóre firmy, takie jak NORMA wprowadziły zapis do swoich tenderów, że firma, która ich ma obsługiwać na podstawie kontraktu musi mieć kierowców z uprawnieniami na wózki widlowe i ze kierowcy u nich sami się rozładowują na magazynach
dobre, nie? Jesli nie ma takiego zapisu w zlecenie, ja osobiście uwazam, ze kierowca ma prawo odmówić samodzielnego zaladunku, gdyż nie zostało to okreslone w zleceniu, a kierowca odpowiada tylko za prawidlowe zabezpieczenie ładunku i prawidlow rozmieszczenie towaru na aucie, ale ma wskazac klientowi jak klient ma ustawić towar, a nie sam ładować.
Witam,
w Niemczech pracownik magazynu nie moze wejsc na samochod, kierowca musi postawic palete na kante auta a reszta jest obowiazkiem magazyniera
Offline
...
Ostatnio edytowane przez 132478-1 (2011-09-08 12:36:52)
Offline
dla mnie to bez sens, kto zapłaci jak kierowca podczas załadunku uszkodzi towar?
Offline
a kto jak sam sobie zrobi krzywde ?
Marcin Maligłówka napisał(a):
dla mnie to bez sens, kto zapłaci jak kierowca podczas załadunku uszkodzi towar?
Offline
e szefowie ,dajcie im po blondynie do szoferki ,albo własne żony i oświadczam że nie będzie problemu na zał,i rozł.pozdro ,narka.,???????????????!!!!!!!
Offline
A co w tym czasie robią magazynierzy jak kierowcy rozładpowują lub ładują samochód? Pewnie palą szlugi albo się nabijają i rozkazują no i oczywiście jak po wypłate to pierwsi lecą i jeszcze może jakąś premie by wymusić za dobrą pracę i zaangażowanie.
Offline
W jednej z firm jak woziliśmy sprzęt elektroniczny to kierowca nawet nie mógł wejść na magazyn i samochód.
Offline
a pan Grzegorz co się tak lansuje ze swoimi upodobaniami do blond.... cośtam :-) niezależnie od tematu...to nie takie proste pszę Pana...:-)
Offline
Edyta Szyszko napisał(a):
a pan Grzegorz co się tak lansuje ze swoimi upodobaniami do blond.... cośtam :-) niezależnie od tematu...to nie takie proste pszę Pana...:-)
jak to nie proste ,.? za kudły i wypad w kabinu ,wielce mi skomplikowane ,narka.pozdro.
Offline
Jasne że to jest zwykły szantaż - nie chcesz sam zdjąć to stój. A co kierowca ma zrobić jeśli już się musi śpieszyć na kolejny załadunek? Oczywiście nie jest to zgodne z żadnymi przepisami.
Offline
Grzegorz Tomczyk napisał(a):
Edyta Szyszko napisał(a):
a pan Grzegorz co się tak lansuje ze swoimi upodobaniami do blond.... cośtam :-) niezależnie od tematu...to nie takie proste pszę Pana...:-)
jak to nie proste ,.? za kudły i wypad w kabinu ,wielce mi skomplikowane ,narka.pozdro.
Dokladnie. Stara szkola jest najlepsza. Za wszarz i…do pyska.
Offline
Wręcz jest to wykroczenie przeciwko przepisom bhp,jest tam gdzieś zapis że kierowca nie może mieć zmęczonych rąk czyli nie może wykonywać za i rozładunku własnoręcznie a już napewno naczepy
Offline
Ostatnio byłem w magazynie Netto.KIerowca musi sam rozładować samochód , poustawiać palety przy linii z zachowaniem odstępów żeby mogli skontrolować palety z każdej strony.Ja miałem 10 palet po 300 kg. ż boku stała naczepa 20 ton. Dzieci nie powinny słuchać tego kierowcy. Wyjścia nie było , a czas gonił bo rozładunek do 14. Byłem tam pierwszy i ostatni raz. W NETTO TEZ JUŻ NIC NIE KUPIE.
Offline
Marek Boruszkowski napisał(a):
Ostatnio byłem w magazynie Netto.KIerowca musi sam rozładować samochód , poustawiać palety przy linii z zachowaniem odstępów żeby mogli skontrolować palety z każdej strony.Ja miałem 10 palet po 300 kg. ż boku stała naczepa 20 ton. Dzieci nie powinny słuchać tego kierowcy. Wyjścia nie było , a czas gonił bo rozładunek do 14. Byłem tam pierwszy i ostatni raz. W NETTO TEZ JUŻ NIC NIE KUPIE.
Nie miałem do czynienia bezpośrednio, ale wiem,że Kaufland ma identyczne wymagania.
Offline
Absurd!!!Kierowca nie tylko nie musi ale nie ma prawa sam ładować towaru!. Przemawiają za tym przepisy bhp. To po pierwsze. Po drugie Co jeśli towar po dotarciu na miejsce rozładunku okazuje się uszkodzony? Błąd załadowacy a kim był załadowca...No i zostaje obciążony przewoźnik. W życiu nie zgodziłbym się na coś takiego kierowca ma dopilnować tego aby towar przewieziony został z jednego miejsca w drugie w całośći bez uszkodzeń. Jego obowiązkiem jest odpowiednie zabezpieczenie towaru. Nic ponadto. Nie dajcie sie robić w trąbę. A jeśli pseduofiremka czy duza firma bo nie ma reguły odmawiaja załadunku to trzeba uzyc odpowiednich metod...
Offline
Jeżeli w zleceniu nie ma ustalonych załadunków i rozładunków, to nikt nie ma prawa przymusić kierowcy do tych czynności. Inną sprawą jest, czy dostanie ten ładunek. Prościej jest na rozładunku. Jeżeli odbiorca nie chce towaru, to mozna go zabezpieczyć. Wcześniej należy sprawdzić wartość towaru, czy nie jest niższy od wysokości frachtu.
Offline
Leszek Luda napisał(a):
Jeżeli w zleceniu nie ma ustalonych załadunków i rozładunków, to nikt nie ma prawa przymusić kierowcy do tych czynności. Inną sprawą jest, czy dostanie ten ładunek. Prościej jest na rozładunku. Jeżeli odbiorca nie chce towaru, to mozna go zabezpieczyć. Wcześniej należy sprawdzić wartość towaru, czy nie jest niższy od wysokości frachtu.
I to jest według mnie najlepsza puenta.
Offline
Marek Głażewski napisał(a):
Leszek Luda napisał(a):
Jeżeli w zleceniu nie ma ustalonych załadunków i rozładunków, to nikt nie ma prawa przymusić kierowcy do tych czynności. Inną sprawą jest, czy dostanie ten ładunek. Prościej jest na rozładunku. Jeżeli odbiorca nie chce towaru, to mozna go zabezpieczyć. Wcześniej należy sprawdzić wartość towaru, czy nie jest niższy od wysokości frachtu.
I to jest według mnie najlepsza puenta.
Panie Marku nizszy niz wartość frachtu?
Panie Marku juz wiecej dzi,wka bierze niz przewoznik , nizej sie nie da
Offline